Bumar

Opracowanie historyczne dotyczące Fabryki Broni

FABRYKA BRONI W RADOMIU 1922-1939; 2000-2005

zebrał Zbigniew Cebula m.in. na podstawie:

opracowania mgr Wojciecha Nalberskiego
Biuletyn Kwartalny Radomskiego Towarzystwa Naukowego
tom XXXVIII 2003 zeszyt 1-2
WYDAWCA: Radomskie Towarzystwo Naukowe
oraz książki Jerzego Gołębiowskiego
Przemysł zbrojeniowy II Rzeczypospolitej 1918-1939
WYDAWCA: ZTS „Pronit” Pionki - 1993r.

Gdy Polska odzyskała po 123 latach niepodległość, sprawą niezwykłej wagi stała się dla niej kwestia budowy przemysłu zbrojeniowego. Na zie­miach polskich praktycznie nie istniała sieć zakładów czy fabryk zajmujących się produkcją zbrojeniową. W okresie zaborów Rosja, Niemcy i Austro-Węgry nie inwestowały w takowy przemysł, słusznie rozumując, iż w razie powstania zbrojnego Polacy mogą uzyskać dzięki niemu stosunkowo łatwy dostęp do broni. Odrodzone państwo przejęło po zaborcach dosłownie parę polowych warsztatów oraz zbrojowni, które pomocne były wyłącznie do naprawy niewielkiej ilości sprzętu wojskowego oraz uzbrojenia. Warsztaty te mieściły się w Brześciu nad Bugiem, Krakowie, Przemyślu, Rzeszowie, Warszawie oraz w Poznaniu. W czasie walk o granice Drugiej Rzeczypospolitej, Wojsko Polskie korzystało z uzbrojenia państw zaborczych oraz sprzętu zakupionego we Francji. Podczas wojny polsko-sowieckiej (1919-1920) dostawy broni z Francji oraz Anglii okazały się niewystarczające i nie napływały w trybie ciągłym, będąc ustawicznie zakłócane strajkami francuskich robotników, a przede wszystkim angielskich dokerów. Władze zdawały sobie doskonale sprawę z konieczności budowy, praktycznie od podstaw przemysłu zbrojeniowego...

Dnia 29 kwietnia 1922 r. Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów podjął uchwałę
o rozbudowie państwowego przemysłu zbrojeniowego. W kwietniu 1925 r. powołano do życia Radę Przemysłu Wojennego, będącą organem wydającym opinie
w sprawach związanych z rozbudową przemysłu zbrojeniowego. Członkami rady były osoby delegowane przez Ministerstwo Spraw Wojskowych, Ministerstwo Przemysłu
i Handlu, Mi­nisterstwo Skarbu, Rolnictwa, Kolei Żelaznych, Robót Publicznych, a także pracownicy naukowi, powołani na wniosek ministra spraw wojskowych...

W okresie tym narodziła się również koncepcja umiejscowienia więk­szości polskiego przemysłu zbrojeniowego na obszarze tzw. „trójkąta bezpieczeństwa"
z punktu widzenia strategii zbliżona do optymalnej. Jak stwierdza J. Gołębiowski:
„W razie wojny z Niemcami istniała realna groźba utraty większości potencjału ekonomicznego, a tym samym wy­czerpania się zdolności obronnych kraju. Niebezpieczeństwo mogło być zmniejszone po warunkiem oddalenia nowych zakładów zbrojeniowych od granic państwowych oraz przemieszczenia części przemysłu i rezerw materiałowych do centralnego obszary strategicznego, identyfikowanego wówczas
z dorzeczem środkowej Wisły". Również w wypadku ponownego konfliktu z naszym wschodnim sąsiadem, teren ten był „zabezpieczony" dużą przeszkodą wodną, jaką była niewątpliwie Wisła. Pomimo wysiłków historyków nie udało się ustalić pomysłodawcy koncepcji „trójkąta bezpieczeństwa". J.Gołębiowski stwierdza, iż: „Według relacji pozostawionych przez dobrze poinformowanych generałów A.Litwinowicza
i J.Głuchowskiego doniosłą rolę w przyjęciu nowej koncepcji lokalizacji przemyski
w »trójkącie bezpieczeństwa« odegrał ówczesny minister spraw wojskowych gen. K.Sosnkowski. Jego wpływ musiał być decydujący w tym względzie, skoro skłonił do zmiany poglądów na ten temat samego Naczelnika Państwa. Określenie obszaru,
w którym miały zostać umiejscowienie inwestycje „trójkąta" wymagało szczegółowych analiz i negocjacji z wieloma czynnikami polityczno-wojskowymi. Wydział Przemysłu Wojennego sugerował lokalizację terenów inwestycyjnych wewnątrz obszaru: Warszawa -Końskie - Kielce - Chmielnik - Tarnów - Grybów - Lesko - Przemyśl -Jarosław - Rozwadów - Dęblin - Warszawa. Mocno dyskusyjna stawała się jednak sytuacja stolicy, będącej skupiskiem kapitału prywatnego, któremu bardzo na rękę było umiejscowienie prawnych ulg inwestycyjnych „na miejscu". Ze względów strategicznych Warszawa nie była jednak dobrym punktem dla rozbudowy zakładów zbrojeniowych. Choć oczywiście wiedziano, że nie da się uniknąć usytuowania tutaj pewnych przedsię­biorstw, nie chciano zachęcać do tego ulgami podatkowymi. Ostatecznie władze wojskowe dokonały zmiany granic „trójkąta bezpieczeństwa", wyznaczając granicę zachodnią na linii kolejowej Dęblin - Radom - Kielce, następnie wzdłuż Nidy i Dunajca do Nowego Sącza, Jasła, Sanoka i Przemyśla, następnie wzdłuż Sanu i Wisły do Dęblina. „Z pierwotnego projektu Ścisła Rada Wojenna wyłączyła okręg warszawski, a sprawę tę rozstrzygnął ostatecznie szef Administracji Armii, który w marcu 1923 r. kategorycznie zabronił rozmieszczania nowych wytwórni przemysłu wojennego na terenie stolicy". Program inwestycyjny został opracowany przez Ministerstwo Spraw Wojskowych. Powołana została specjalna komisja pod przewodnictwem płk J. Dunajewskiego, której zadaniem było wyszukanie jak najlepszych terenów nadających się pod budowę planowanych zakładów. Oczywiście najlepiej widziane były tereny należące do Skarbu Państwa, gdyż nie trzeba było wykupywać ich z rąk prywatnych. Przedsiębiorstwa państwowe, chociaż stanowiące największe z planowanych inwestycji, mogły jednak wypełnić całości projektowanego przedsięwzięcia. Należało w jakiś sposób przyciągnąć kapitał prywatny, niechętnie inwestujący z dala od baz materiałowych oraz rynków zbytu na produkowane dobra. Jedynym argumentem kuszącym inwestorów było objęcie danego obszaru ulgami podatkowymi. Ministerstwo Spraw Wojskowych wystąpiło, zatem do Ministerstwa Skarbu z projektem ustawy, która zwalniałaby z podatków firmy inwestujące w projektowanym obszarze inwestycji zbrojeniowych. Projekt ten wywołał ostry spór pomiędzy dwoma ministerstwami. Rozbieżność zdań uniemożliwiała wypracowanie kompromisu, a przez to uchwalenie ustawy, mogącej przyczynić się skutecznie do napływu prywatnych inwestorów do „trójkąta bezpieczeństwa". Dopiero po przewrocie majowym, na skutek zmiany ekipy rządowej oraz zdecydowanej poprawy sytuacji ekonomicznej państwa, zdecydowa­no się na wprowadzenie systemu ulg podatkowych proponowanych przez Ministerstwo Spraw Wojskowych. Postulaty wojska dotyczące zakresu udogodnień podatkowych oraz kształtu przestrzennego obszaru, na którym miały o­ne obowiązywać, zostały uwzględnione w rozporządzeniu Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. w sprawie ulg dla przedsiębiorstw przemysłowych i komunikacyjnych. Sam pomysł przyciągnięcia przedsiębiorców prywatnych do inwestowania w przemysł pracujący na potrzeby obronności kraju nie był nowatorski, a polskie rozporządzenie głowy państwa wzorowane było na węgierskiej ustawie z 1921 r. W następstwie przedstawionych działań władze wojskowe przekazały CZWW osiem zakładów zbrojeniowych, z nadzieją, że nowe fabryki będą mogły wykorzystać nadający się do użytku park maszynowy, linie produkcyjne, jak również doświadczenie wysoko kwalifikowanych pracowników...

Projekt inwestycji, jaką była radomska Państwowa Wytwórnia Broni, został zatwierdzony przez Centralny Zarząd Wytwórni Wojskowych w 1922 r. Dyrektorem fabryki został inż. Andrzej Dowkont, a jego zastępcą ppłk Jan Siczek. Dopiero 8 marca 1923 r. starosta radomski zezwolił na tymczasowe składowanie materiałów budowlanych na placu należącym do folwarku "Mariackie". Rok po podjęciu decyzji, czyli 15 marca, 1923 r. ruszyła budowa pierwszych obiektów Fabryki. Prace postępowały niezwykle gorączkowo i z wielkim pośpiechem. W artykułach poświęconych radomskiemu zakładowi pierwszy etap budowy datuje się na lata 1922-1927. Warto podkreślić, iż już w pierwszym roku prowadzenia prac budowlanych zrealizowano znaczną część planowanych inwestycji.
W roku 1923 całkowita powierzchnia zabudowana wynosiła 25.520 m2, a w latach 1924 -1925 powstały budynki o powierzchni łącznej obejmującej zaledwie 1.230 m2.

W 1925 roku na terenie fabryki stały już obiekty, aczkolwiek
w większości jeszcze niewykończone: budynku głównego, hartowni, elektrowni, kotłowni, stolarni, kuźni, łaźni, Domu Robotniczego nr 1 oraz suszarni. Ciekawe, że dopiero 31 grudnia 1927 roku nastąpiło ostateczne podpisanie aktu przejęcia terenu fabryki od starostwa powiatu, czyli wtedy, gdy zakład produkcyjny był wybudowany, produkcja uruchomiona, a setki radomian miało dzięki temu pracę. Akt podpisał ówczesny dyrektor inż. Kazimierz Ołdakowski. Na dzień 1 maja 1926 roku stan zakładu obejmował: budynek główny, budynek kotłowni i polerowni, budynek obróbki łoza, strzelnicę, studnię artezyjską, wieżę ciśnień, domy robotnicze 1-3 i 6, dom majstrów, dom urzędniczy, łaźnię i magazyn objętościowy. Wczesną wiosną 1927 fabryka zakończyła budowę większości inwestycji, a na mocy rozporządzenia Rady Ministrów z 22 kwietnia 1927 zakład otrzymał nazwę Fabryka Broni i przeszedł pod zarząd Państwowych Wytwórni Uzbrojenia.

W grudniu 1923 r. powzięto decyzję, aby większość maszyn i urządzeń gdańskiej fabryki karabinów przekazać na wyposażenie Radomskiej Wytwórni Broni. Pewna ilość maszyn pochodziła również z Dęblina. W końcu 1924 roku, gdy prace budowlane pozwalały na rozpoczęcie instalowania urządzeń technicznych, rozpoczęto proces przekazywania do RWB parku maszynowego z warszawskiej Fabryki Karabinów. W ciągu 10 miesięcy zainstalowano i uruchomiono ponad tysiąc maszyn i urządzeń technicznych. W 1926 roku w fabryce produkowano już w ciągu dnia 250 karabinów. W 1939 r. FB dysponowała już 2.300 szt. wszelkiego rodzaju maszynami i urządzeniami technicznymi.

W okresie międzywojennym w Fabryce produkowano broń strzelecką powtarzalną, początkowo głównie karabiny (kb) Mausera wz. 1898, kal 7,9 mm. Z czasem na bazie tego karabinu powstały konstrukcje karabinka (kbk) Mausera wz. 98 oraz wz. 29. Od 1936 wytwarzano karabiny długie wz. 98a, które we wrześniu 1939 roku był podstawowym indywidualnym uzbrojeniem strzeleckim żołnierza polskiego. Fabryka Broni produkowała
w systemie dwuzmianowym 12 tys. sztuk kbk miesięcznie.

mauser

Poza Mauserem produkowano również siedmiostrzałowe rewolwery Nagant wz. 1895. W 1930 roku Fabryka zrealizowała jednorazowe zamówienie na dostawę do Jugosławii 30 tys. sztuk rewolwerów. Na rynku krajowym 4 tys. rewolwerów wykonano dla Policji Państwowej a 2 tys. dla Poczty.

Pod koniec 1932 roku w Fabryce zakończono prace nad przygotowaniem do produkcji seryjnej nowego typu broni krótkiej – pistoletu VIS. Jednak produkcję uruchomiono dopiero decyzją Szefa Departamentu Uzbrojenia Min.Spr.Woj. z dnia 5 września 1935 roku. Do kwietnia 1936 roku wyprodukowano 11.800 pistoletów VIS. Był o­n w całości konstrukcją polskich inżynierów P.Wilniewczyca i J.Skrzypińskiego, jednak wzorowaną na amerykańskim pistolecie Colt wz. 1911. Vis był produktem pracochłonnym, dość skomplikowanym technologicznie, wykonywanym według bardzo ścisłych tolerancji, luksusowo wykończonym, polerowanym i pokrywanym głęboka oksydą. Pistolet VIS cieszył się bardzo dobra opinia wśród użytkowników i przyniósł Fabryce Broni sławę.

Do wybuchu wojny Fabryka Broni dostarczyła Ministerstwu Spraw Wojskowych ogółem 30.800 pistoletów VIS, 466.800 karabinów typu Mauser i wykonała reperację 168.000 kbk wz. 98 i innych rodzajów broni strzeleckiej. Oprócz karabinów, karabinków Mausera, rewolwerów, zakład w latach 1929-1930 wyprodukował m.in. 3 kbk ciśnieniowe, 525 rewolwerów na naboje z gazem łzawiącym, 10 kbk Budzyńskiego i kbk Kuczyńskiego. Pod koniec 1931 r. rozpoczęto produkcję nowego typu karabinka, oznaczonego jako KP32. we współpracy z warszawską Fabryką Karabinów wykonano serie próbną – 50 sztuk karabinów niestety przygotowywano się do masowej produkcji. Archiwalia niestety nie pozwalają stwierdzić, jakie były dalsze losy tej broni.

Od 1929 roku w Fabryce Broni rozpoczęto cywilną produkcję tj. rowerów,
w oparciu o zakupioną od Francuzów licencję. Produkowano aż 17. rodzajów rowerów
o nazwie ŁUCZNIK. Do wybuchu wojny wyprodukowano blisko 90 tys. rowerów, sprzedając je na rynku krajowym oraz do Chin, Indii, Chile, Brazylii, Syrii i Arabii. Produkowano również szlifierki do płaszczyzn, frezarko-gwinciarki oraz szeroki asortyment narzędzi.

11 kwietnia 1935 roku inżynierowie Fabryki broni założyli - jako pierwszy w kraju - Oddział Stowrzyszenia Inżynierów Mechaników Polskich (SIMP - Radom). Prezesem Oddziału został inż. Eustachy Gutkowski, zastępcami: inz.  Tadeusz Ankowski, inż. Janusz Tymowski, sekretarzem - inż. Ludomir Dzierżanowski i skarbnikiem inż. Witold Ulatowski. Celem Oddziału było m.in. propagowanie postępu technicznego, aktywny udział w działalności szkoleniowej, współpraca z Radomskim Towarzystwem Kursów Technicznych. Oddział liczył 41 członków.

 W 1937 roku w FB gościł król Rumunii Karol II. W ogrodzie fabrycznym wybudowano trzypokojowy, parterowy domek campingowy, który był miejscem odpoczynku koronowanego gościa.

W Fabryce Broni działały dwa związki zawodowe. Chrześcijańskie Zjednoczenie Zawodowe, które osiągnęło wpływy wśród pracowników w latach 1925-1927. W 1928 r. radomska sanacja przystąpiła do organizowania własnego związku zawodowego w ramach Generalnej Federacji Pracy. W listopadzie 1928 r. utworzono w Radomiu Zarząd Okręgowy tej centrali. Na początku lat trzydziestych powstał w fabryce trzeci związek – Pracowników Umysłowych Fabryki Broni. W okresie kryzysu gospodarczego przeprowadzono w zakładzie kilka strajków. Największy strajk wybuchł 16 marca 1932 roku, do pracy nie przystąpiło wtedy 30% pracowników. Wobec strajkujących zastosowano surowe kary od potrącenia poborów do zwolnienia włącznie. W ramach generalnych oszczędności w 1933 r. zlikwidowano pracownikom 14 a później 13 pensję (przyznawaną od grudnia 1927 r.). Na dzień 1 kwietnia 1930 r. Fabryka zatrudniała 2.967 pracowników, a na dzień 1 stycznia 1939 roku już 4.635 osób. Robotnicy wydziałów mechanicznych, warsztatów produkcyjnych montażu części metalowych, obróbki drewna pracowali w systemie akordowym. System dniówkowy obowiązywał w wydziałach pomocniczych: elektrotechnicznym, narzędziowni, remontowym, gospodarczym, straży bezpieczeństwa i materiałowym. Dodatkowo stosowano premię od wydajności pracy robotnika i premię od wydajności całego wydziału. Fabryka celem podwyższenia kwalifikacji robotników organizowała i opłacała swoim pracownikom roczne wieczorowe kursy techniczne Radomskiego Towarzystwa Kursów Technicznych.

W latach wojny i okupacji hitlerowskiej, zakład pracował pod administracją niemiecką na trzy zmiany. Zarząd nad nim sprawowała firma Steyer-Daimler-Puch. Zaniechano wówczas produkcji cywilnej, koncentrując się na wyrobie pistoletów VIS. W Waffenfabrik Radom na potrzeby armii hitlerowskiej urządzono dodatkowo warsztaty naprawy samochodów. Władze okupacyjne zorganizowały też specjalny obóz dla kilku tysięcy Żydów, którzy nieprzygotowani zawodowo zmuszeni byli do ciężkiej pracy w fabryce. W 1942 r. fabrykę wizytował Hans Frank gubernator Generalnej Guberni.

Wielu pracowników Fabryki Broni, mimo grożących represji, ściśle współpracowała ze Związkiem Walki Zbrojnej, dostarczając żołnierzom podziemia części do pistoletów. Za tą działalność w dniu 16 października 1942 roku, przed gmachem zakładu, hitlerowcy powiesili na oczach całej załogi, 15 pracowników Fabryki.

17 stycznia 1945 r. powołano 20-osobowy Komitet Odbudowy Fabryki a przed końcem wojny w fabryce rozpoczęto remonty broni strzeleckiej i sprzętu wojskowego. Dyrektorem fabryki został inż. M.Poniatowski. W nowej rzeczywistości politycznej firma konsekwentnie koncentrowała swoją produkcję głównie na broni strzeleckiej. Jednak wyroby cywilne zakładu takie jak maszyny do szycia: przemysłowe stębnówki typ LZ3, ŁUCZNIK i licencyjny SINGER oraz maszyny do pisania na licencji FACIT były bardzo cenione i poszukiwane na polskim rynku. Ponadto produkowano szlifierki do płaszczyzn, aparaty do pomiaru twardości metodą Rockwella, aparaty Erichsena, hamulcowe piasty rowerowe, zamki drzwiowe, kłódki, klucze samochodowe i elementy pneumatyki napędowej i sterującej.

W styczniu 1947 r. w zakładzie uruchomiono na licencji ZSRR produkcję pistoletu Tokariewa TT wz.33. Następnie od 1949 r. uruchomiono produkcję karabinka powtarzalnego Mosin kal. 7,62 x 54R a w listopadzie tego roku, pistolet sygnałowy (rakietnica). Od 15 września 1948 r. fabryka nosiła nazwę: Zjednoczone Zakłady Wyrobów Metalowych zakład nr 1. Szczytową wielkość programów produkcyjnych fabryka osiągnęła w latach 1950-1953. W końcówce lat pięćdziesiątych uruchomiono seryjną produkcję kolejnego sowieckiego wzoru broni. Był to 7,62x39 mm ręczny karabin maszynowy Diegtariewa - rkm Dp, zasilany z taśmy metalowej. Produkowano też czołgowe - km DT i km DTm. Jednak przez niemal pięćdziesiąt lat sztandarowym wyrobem zakładu był karabin radzieckiego konstruktora Kałasznikowa. Jest to broń o najwyższym stopniu niezawodności, zaliczana do najlepszych konstrukcji na świecie. Karabiny polskie były jednak z powodzeniem modernizowane i ulepszane przez radomskich konstruktorów (7,62 mm AK-47, kbkAKM, kbkAKMs). Pod koniec lat siedemdziesiątych opracowano i wyprodukowano partie prototypów samopowtarzalnego karabinka szkoleniowego na pociski o kal. 5,6 mm, o nazwie TALK. Niestety MON wycofał się z programu, na skutek, czego stracono idealną „pomoc naukową” do szkolenia strzelców nie tylko wojskowych. W 1988 r. skonstruowano nowy karabin TANTAL na amunicję 5,45 mm x 39. Rok później powstała jego krótsza odmiana o­nYKS, przystosowana również do nabojów 5,56 mm. W połowie lat dziewięćdziesiątych, skonstruowano karabin szturmowy BERYL i jego krótszą wersję MINI-BERYL wz. 96 na amunicję kal. 5,56 mm. Karabiny te można wyposażyć w produkowany w Tarnowie 40 mm granatnik PALLAD, dwójnóg i bagnet. BERYLE produkowane są w Fabryce do dnia dzisiejszego i znajdują się na uposażeniu naszych żołnierzy. Uzupełnieniem oferty wojskowej zakładu był samopowtarzalny karabinek myśliwski HUNTER w kalibrze 7,62 mm. W zakładzie do lat dziewięćdziesiątych produkowano na rynek cywilny pistolety wiatrówkowe kal. 4,5 mm.

31 grudnia 1951 r. firmie nadano nową nazwę Zakłady Metalowe im. gen. Waltera.
W latach 1952-1955 w zakładzie wyprodukowano 111 tys. sztuk pistoletów maszynowych PPSz wz. 41. Radomski produkt jednak zdecydowanie różnił się starannością obróbki i wykończenia od swych sowieckich odpowiedników.

W połowie lat sześćdziesiątych na potrzeby MON produkowano pistolety maszynowe PM-63 RAK. Twórcą RAKa był prof. P.Wilniewczyc. Był to drugi, polski pistolet maszynowy, bowiem pierwszym był MORS wyprodukowany w śladowej ilości w 1939 roku w warszawskiej Fabryce Karabinów. Po zakończeniu produkcji RAKA, w połowie lat osiemdziesiątych przystąpiono do produkcji, opracowanego w Radomiu pistoletu maszynowego PM-84 GLAUBERYT w kalibrze 9 mm. Twórcami PM-84 byli R.Chełmicki, J,Chętkiewich i St.Brix. Przez następne lata pistolet był ulepszany, powstawały kolejne jego wersje aż do PM-98 kal. 9 mm X 19 Para. Od 1994 r. radomskie pistolety maszynowe znajdują się na uzbrojeniu wojska, a od 1998 r. policji i straży granicznej. Produkowane są do dnia dzisiejszego a od 2004 r. są również eksportowane do krajów arabskich.

W okresie powojennym produkowano w zakładzie na radzieckiej licencji pistolety TT 7,62 mm wz. 33, które były na uzbrojeniu wojska i milicji. Dopiero w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych w ZM produkowano na potrzeby MON i MSW polski sześciostrzałowy pistolet P-64 tzw. „Czak”, który opracowano w WITU w Zielonce. Od 1973 trwały prace nad nowym pistoletem dla służb mundurowych. Miał być tańszy w produkcji, bezpieczny, niezawodny i nowoczesny. Poprzez kolejne prototypy i opracowania: P-70, P-75 (szkielet z tworzywa sztucznego! ), P-76, P-78 powstał w zakładzie ośmiostrzałowy pistolet P-83 „Wanad”, później P-93 z dłuższą lufą, który produkowano w zakładzie od 1984 r. do końca lat dziewięćdziesiątych. Opracowali go inżynierowie. M.Gryszkiewicz i R.Chełmicki. W połowie lat dziewięćdziesiątych skonstruowano i wyprodukowano w zakładzie pistolet MAG-95 na amunicję 9 mm. Trzy lata później powstała nowa, lżejsza wersja pistoletu MAG-98. W magazynku mieści się 15 nabojów. Pomimo, że pistolet ma cechy „cudownej dziewiątki”, ma wysmakowaną, szlachetną formę, wykonany jest z dużą dbałością o szczegóły, to nie znalazł uznania w oczach decydentów z MON. Jego twórcą był M.Gryszkiewicz.

wanad, mag

25 Czerwca 1976 roku robotnicy Zakładów Metalowych PREDOM –ŁUCZNIK im. gen. ”Waltera” (taka nazwa firmy obowiązywała od 1972 do 2 listopada 1982 roku) wyrazili swą dezaprobatę wobec wprowadzenia przez władze PRL znacznych podwyżek cen żywności i ich niesprawiedliwych rekompensat. Przerwano pracę niemal na wszystkich wydziałach, tysiące robotników opuściło teren zakładu i wraz z robotnikami z sąsiednich zakładów rozpoczęli protest przed siedzibą Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Doszło do starć z milicją, podpalono budynek komitetu. Podwyżki cen cofnięto jeszcze tego samego dnia, lecz na nasze miasto i jego obywateli komunistyczne władze ogłosiły wyrok. Przez lata wstrzymywano centralne inwestycje a wszystkie subwencje zmniejszano. Wielu uczestników protestu wyrzucono z pracy. Mogli o­ni wrócić do Zakładów dopiero po powstaniu „Solidarności”.

W pierwszych latach transformacji ustrojowej tj. w 1990 roku, kolejny raz zmieniono nazwę firmy na: Zakłady Metalowe „ŁUCZNIK”. W gospodarce rynkowej następowało stopniowe załamywanie się sprzedaży maszyn do szycia i maszyn do pisania. Zmniejszające się z roku na rok zamówienia na produkcję specjalną powodowały ciągłe redukcje załogi i zadłużanie przedsiębiorstwa. Widmo likwidacji wisiało nad zakładem już od 1998 r. Wobec pogłębiającej się zapaści ekonomicznej firmy, bezradności kolejnych zarządów spółki i braku interwencji ze strony właściciela -państwa, związki zawodowe podejmowały walkę o ratowanie firmy. Niestety 13 listopada 2000 roku Sąd Gospodarczy w Radomiu ogłosił upadłość ZM „ŁUCZNIK” S.A., które przez ponad 75 lat były kluczowym krajowym producentem broni strzeleckiej ! Rolę i zadania ŁUCZNIKA przejęła nowa spółka FABRYKA BRONI „ŁUCZNIK”-RADOM. Spółka została zawiązana kilka miesięcy przed upadłością Zakładów Metalowych, 30 czerwca 2000 roku przez ZM „ŁUCZNIK” S.A. oraz Agencję Rozwoju Przemysłu. Fabryka nie ogranicza się tylko do produkcji karabinków BERYL, pistoletów maszynowych GLAUBERYT i pistoletów WALTHER dla służb mundurowych. Dla miłośników broni strzeleckiej przygotowano cywilne wersje karabinów „Beryl” nazwane RADOM-SPORT, które strzelają nabojem .223 Remington. Cywilni odbiorcy, amatorzy strzelectwa sportowego mają nie lada gratkę, biorąc do ręki te karabinki w wersji z kolbą drewnianą lub metalową składaną.
W 2003 r. wyprodukowano partię prototypów lekkiego karabinu maszynowego, które były badane i testowane na poligonach przez wojskowych specjalistów. LKM pokazano na Międzynarodowym Salonie Obronnym w Kielcach wzbudzając zainteresowanie nie tylko polskiej armii. W drugiej połowie 2004 roku zakończono prace na stworzeniem partii modelowej - pistoletu maszynowego modułowego, według konstrukcji WITU. Aktualnie trwają nad nimi badania w WITU. W tym samym roku na zlecenie firmy brytyjskiej wyprodukowano prototypy karabinka pneumatycznego LOGUN. Od 1995 r. w fabryce uruchomiona została produkcja podstawowych elementów tej wiatrówki.

W wyniku działań politycznych w 2002 roku spółkę dokapitalizowano, a udziały ARP przejął PHZ „BUMAR”. Spółka w zdecydowanej większości działała na majątku dzierżawionym od Syndyka ZM „ŁUCZNIK”. Przez ponad trzy lata prowadzono działania mające na celu odkupienia od Syndyka niezbędnego majątku (grunty, budynki, maszyny, urządzenia) dla Fabryki Broni. W ich efekcie w październiku 2004 r. Fabryka Broni stała się właścicielem historycznych obiektów i gruntów a od listopada’04 spłacała syndykowi raty za maszyny i urządzenia. Każdego roku park maszynowy wzbogacany jest o kilka nowoczesnych obrabiarek sterowanych numerycznie. W roku 2008 zakupiono kolejne 2 centra obróbcze, które pozwalają podwyższyć jakość produkcji jak i obniżyć jej koszty.

Uhonorowaniem wysiłków kadry inżynierskiej i pracowników na przestrzeni ostatnich lat było kilkakrotne wyróżnienie firmy m.in. przez Szefa Sztabu Generalnego WP czy na Międzynarodowym Salonie Przemysłu Obronnego. W 2008 roku na MSPO fabryka zaprezentowała nowy pistolet osobisty dla armii RAD oraz zmodyfikowany pistolet MAG-08.